skip to Main Content

Z Dakaru „na gorąco” …

w domu prowincjalnym
Duchaczy w Dakarze

Szczęśliwie dotarłem do głównego duchackiego domu w Dakarze. Będę kilka dni w stolicy, między innymi, by załatwić wizę do Gwinei Konakry. 

Raz jeszcze dziękuję inicjatorom i tym, którzy włączyli się w przygotowanie pożegnalnego spotkania. Bóg zapłać za modlitwę, dobre słowo, słodkości i kawę, jak również wsparcie finansowe. 

Podróżowałem w pierwszy dzień nowenny przed wspomnieniem rocznicy śmierci o. Franciszka Libermanna. Nasz Współzałożyciel jest wielkim misjonarzem Afryki, chociaż nie było mu dane stanąć na tym kontynencie. Duchu Święty, prowadź, bym podążał jeszcze lepiej jego śladami!

o. Marek Walkusz CSSp

Back To Top